Listy – kwiecien
MAJ 2024
Inne zwyczaje

Na lekcji wychowawczej rozmawialiśmy o rodzinnych tradycjach i zwyczajach odnoszących się do urodzin, imienin, rocznic, świąt. Jedna z naszych koleżanek solidnie przygotowała się do tego tematu. Kiedy zaczęła mówić, w jaki sposób w jej rodzinie obchodzone są urodziny, połowa klasy zaczęła się śmiać. Było mi głupio z tego powodu.

Polski online 

Połowa klasy zachowała się karygodnie. Nie wolno wyśmiewać się ze zwyczajów innych niż nasze. Cudze przekonania możemy albo przyjąć do wiadomości, albo o nich dyskutować. Warto na ten temat rozmawiać spokojnie, rzeczowo, z szacunkiem. Nie wolno też nikogo poniżać z powodu narodowości, wyglądu czy koloru skóry. Tak samo nie wolno kpić z czyichś rodziców czy sytuacji materialnej. Takie prześmiewcze zachowanie wystawia nam fatalne świadectwo.

Cudze tajemnice

Mam dwie bardzo bliskie koleżanki: Jolę i Basię. Dużo czasu spędzamy razem. Ostatnio Jola powierzyła mi swój sekret i poprosiła o dochowanie tajemnicy. Ja opowiedziałam o tym Basi, bo nigdy dotąd nie miałyśmy przed sobą sekretów. Kiedy Jola dowiedziała się o tym, obraziła się na mnie.

Polski online

Niestety, ale nie postąpiłaś prawidłowo. Koleżanka prosiła cię o dochowanie sekretu, a ty tego nie zrobiłaś. Wydaje się, że wypaplałaś tajną informację przez nieuwagę albo zapomniałaś, że jest to tajemnica. Nie mniej jednak nie powinnaś tego zrobić. Ujawnianie cudzych tajemnic, nawet tych, które wydają się nam mało istotne, to naruszenie godności osoby, która powierzyła nam swój sekret. My nie powinniśmy oceniać wagi tajemnicy, bo to co dla nas nieważne, dla kogoś może być szalenie istotne. Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że osób niedyskretnych nie dopuszcza się do prawdziwych tajemnic. Powinnaś zatem przeprosić koleżankę.

Ofiara losu

Jestem osobą dość nieśmiałą. Nigdy nie zgłaszam się na lekcji do odpowiedzi. Także będąc w gronie koleżanek mało się odzywam. Nie reaguję też na zaczepki, czasami złośliwe, innych pod moim adresem. Ostatnio jedna z koleżanek powiedziała mi, że zachowuję się jak ofiara losu. Trochę mnie zabolało to określenie, ale też nic nie powiedziałam.

Polski online

Bycie ofiarą losu nie jest naturalne. Taka osoba cierpi w milczeniu. Nigdy też nie powie wprost, o co się obraziła i co ją zabolało. Bardzo często pozwala sobie wejść na głowę. Nie potrafi też bronić się otwarcie. Bycie ofiarą losu nie sprawi, że ludzie bardziej będą cię szanowali. Wręcz przeciwnie.

Na szkolnych przerwach

Chodzę do dużej szkoły. Zawsze podczas przerw jest bardzo tłoczno na korytarzach. Uczniowie przemieszczają się z sali do sali na kolejne lekcje. Niektórzy krzyczą i biegają jak szaleni, potrącając innych. Sama byłam ofiarą takiego zachowania, kiedy to rozpędzona grupa o mało mnie nie stratowała. Najgorzej jest na dużej przerwie, bo trzeba aż 20 minut wytrzymać w tym hałasie i rozgardiaszu. Na lekcji wychowawczej próbowałam poruszyć ten problem, ale zostałam zakrzyczana przez koleżanki i kolegów, którzy stwierdzili, że przerwa jest po to, żeby należycie się zrelaksować.

Polski online

Faktycznie, przerwa pomiędzy lekcjami jest po to, żeby uczniowie choć trochę odpoczęli. Nie oznacza to jednak, że powinni tak się zachowywać, jak piszesz w swoim liście. Chodzi tutaj głównie o wasze bezpieczeństwo. Bieganie po korytarzu czy przepychanki na schodach mogą skończyć się sińcami, guzem na czole, ale też i poważnym uszkodzeniem ciała. Wiadomo, że trudno okiełznać uczniowski temperament i chęć do dzikich swawoli, ale trzeba o tym porozmawiać z wychowawcą czy przewodniczącym szkoły, aby wypracować takie zasady, żeby zapewnione zostało bezpieczeństwo i żeby przerwy były przyjemne dla każdego – i dla aktywnych i spokojnych uczniów.

Z psem w gości

Na urodziny otrzymałam psa, o którym zawsze marzyłam. Był to prezent od babci i dziadka. Bardzo lubię swojego psa i nie chcę się z nim na dłużej rozstawać. Ostatnio byliśmy z wizytą u cioci. Nigdy nie zapomnę wyrazu jej twarzy, kiedy otworzyła nam drzwi i zobaczyła naszego pupila. Po czym dodała, że przecież zapraszała tylko nas, a nie nas z psem. Dodam tylko, że mój Reks jest bardzo ułożonym zwierzakiem i przez cały pobyt u cioci grzecznie przeleżał w przedpokoju. Nie rozumiem, dlaczego ciocia tak się zachowała.

Polski online

Prawda jest taka, że ciocia miała rację wyrażając swoje niezadowolenie z powodu przybycia nieproszonego gościa, Widocznie miała swoje powody, aby unikać kontaktu z Twoim pupilem. Przykładowo, może mieć alergię na psią sierść, może też bać się psów albo, co pewnie trudno będzie Ci w to uwierzyć, nie darzy sympatią tych czworonogów. A zatem nigdy nie idziemy z psem do domu, do którego pies nie był wyraźnie zaproszony. Jeśli już mamy pozwolenie na odwiedziny z psem, to będąc u kogoś w domu, musimy szczególnie uważać na zachowanie naszego czworonoga, który w obcym dla siebie miejscu może poczuć się zagrożony i różnie w takiej sytuacji zareagować. No i jeszcze jedna uwaga. Kiedy na polu pada deszcz czy śnieg, to po wejściu do domu należy bezzwłocznie wytrzeć psu łapy, aby nie zabrudził czy zniszczył podłogi.