Dla rodziców – październik
LISTOPAD 2021

MIKROLEARNING, czyli krótko, prosto, ciekawie, na temat – QUIZY, „PIGUŁKI WIEDZY” na @dobrapolnistka

Edukacja domowa - język polski online

foto_lewa__092021Lekcje prowadzone są przez Skype’a. Potrzebna jest kamerka – może być taka jak w laptopie. Lekcja trwa 60 minut, ale może też 45 – to zależy od tego, ile czasu uczeń da radę skupić się i skoncentrować.
Podczas lekcji czytamy teksty, rozwiązujemy zadania i ćwiczenia.
Zadania i ćwiczenia albo przesyłam wcześniej pocztą (można je przed lekcją wydrukować), albo – bezpośrednio na Skype’a.
Prace pisemne uczeń przesyła na adres poczty elektronicznej (mail@polski-online.pl) Nauczyciel sprawdza zadanie, pisze komentarz i odsyła do ucznia.
Lekcje mogą obejmować bieżący materiał z języka polskiego i/albo przygotowanie do egzaminu klasyfikacyjnego.
Możemy także przygotować scenariusze zajęć lekcyjnych dla rodziców.

Zapiski naprędce

Nierzadko można odnieść wrażenie, że życie mknie jak szalone. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata. Wszystko trzeba zrobić prędko. Jak w tym pędzie można znaleźć czas dla siebie? Zapiski naprędce to próba zatrzymania się choć na chwilę, aby pomyśleć o tym, co niesie nam każdy dzień.

zapiski-napredceZa nami miesiąc nowego roku szkolnego. Plany zajęć są stałe (przynajmniej tak się wydaje), toteż można już na spokojnie zapisać dziecko na zajęcia pozalekcyjne. Tylko na jakie? Mówi się, że od przybytku głowa nie boli, ale oferta jest tak różnorodna, że nie wiadomo na co się zdecydować. Czy przykładowo wybrać takie zajęcia, dzięki którym nasze dziecko będzie mogło uzupełnić szkolne wiadomości. Są one na pewno atrakcyjne, ale w znacznej mierze dość czasochłonne. I może pojawić sie pytanie, czy to ma sens, bo córka/syn dość długo przebywają w szkole, mają mnóstwo lekcji do odrobienia i znowu mieliby „uczyć się”. W naszej rodzicielskiej głowie może też zakiełkować pytanie, czy wybór tego typu zajęć nie wynikałby tak naprawdę z naszych zainteresowań.
Najprościej jest zapytać dziecko, na jakie dodatkowe zajęcia ewentualnie chciałoby uczęszczać. Bo może się okazać, że chce uzupełniać szkolne wiadomości lub rozwijać inne swoje pasje właśnie w taki sposób, o jakim powyżej można przeczytać.
Kolejna sprawa wiąże się z częstotliwością tychże zajęć. Przy przeładowanych planach lekcji nierzadko zdarza się, że trudno jeszcze wygospodarować czas na aktywności pozaszkolne. Pamiętam, że mojej córce (był to czas przed pandemią) zdarzało się wracać do domu po 19.00, a wychodziła do szkoły o 7.00. Wynikało to z tego, że nie opłacało jej się wracać przed zajęciami dodatkowymi, toteż jadła obiad w szkolnej stołówce (była możliwość wykupienia obiadów na konkretne dni) i udawała się na swoje zajęcia.
Moja córka najbardziej lubiła zajęcia w piątek, bo po powrocie do domu nie musiała odrabiać lekcji na następny dzień. I z tym wiąże się inna sprawa. W jakie dni tygodnia najlepiej byłoby ustalić dziecku zajęcia? Niektórzy w ogóle nie chcą słyszeć o zajętych sobotach. Bo w ten dzień po prostu chcieliby odpocząć, poleniuchować. I to jest bardzo istotne dla dziecka. I może zostawmy naszym dzieciom wolny od wszelkich aktywności weekend. Niech pobędą w domu, spotkają się ze znajomymi, wybiorą się do kina, a może z nami na spacer. No chyba, że chcą mieć zajęte soboty, bo takie terminy zajęć pozalekcyjnych najbardziej im odpowiadają.
Najważniejsze, tak mi się wydaje, to żeby nasze dziecko chciało samo z własnej i nieprzymuszonej woli brać udział w różnego rodzaju aktywnościach pozaszkolnych, żeby tego typu zajęcia sprawiały mu radość i dawały satysfakcję.

O co chodzi?

Zdarza się i to wcale nierzadko, że rodzice nie nadążają za dzieckiem czy to jeśli chodzi o szkołę, czy jego zachowanie w domu. I w takich sytuacjach są czasami bezradni i zachodzą w głowę, jak można pomóc dziecku.
W tym miejscu będą pojawiać się streszczenia artykułów lub książek, w których możemy znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas, rodziców, pytania.

o-co-chodziAutorka artykułu rozpoczyna swój tekst od stwierdzenia, że chociaż w procesie pisania powszechne jest korzystanie z tableta, smartfona czy komputera, to jednak nie należy wyrzucać długopisów i zeszytów.
Ręczne pisanie rozwija mózg, pobudza wyobraźnię, ułatwia zapamiętywanie. Zwiększa kreatywność językową, gdyż podczas pisania ręcznego, mózg pracuje dużo bardziej intensywnie niż kiedy korzystamy z komputera. Stąd wypracowania w ten sposób napisane mogą być ciekawsze, dłuższe i zawierać większy zasób słów.
Podczas pisania długopisem czy ołówkiem aktywnych jest dużo więcej ośrodków mózgu, jak chociażby zmysły wzroku, słuchu, a nawet dotyku. Kiedy piszemy ręcznie to jesteśmy bardziej skoncentrowani, dzięki czemu możemy więcej zapamiętać. Ponadto cały czas analizujemy usłyszane informacje i wybieramy te najważniejsze, odrzucając zbędne. Kiedy piszemy ręcznie to w mózgu uaktywniają się obszary związane z mową i wizualizacją oraz hipokamp, czyli ośrodek pamięci. Ten proces dotyczy też zapamiętywania takich informacji jak chropowatość papieru, wygląd kartek (czy są w linię, czy w kratkę). To z kolei sprawia, że możemy odtworzyć w pamięci obraz notatki, odnaleźć przed oczami czy informacja została napisana na dole czy na górze strony. Jeśli musimy sporządzić zapiski na komputerze czy smartfonie, to dobrze jest wzbogacić je w różne znaki, na przykład podkreślenia, strzałki, czy dodać wirtualne karteczki samoprzylepne.
Pisanie ręczne ułatwia też rozumienie czytanego tekstu. Także usprawnia rękę, dzięki czemu rozwijają się zdolności manualne, które są potrzebne nie tylko w trakcie nauki, ale podczas wykonywania codziennych czynności.

(na podstawie artykułu Doroty Romanowskiej „Nie wyrzucajmy długopisów i zeszytów”, w: „Newsweek”, lipiec 2021)

PODZIEL SIĘ: