Dla rodziców – maj
MAJ 2024

MIKROLEARNING, czyli krótko, prosto, ciekawie, na temat – QUIZY, “PIGUŁKI WIEDZY” na @dobrapolnistka

Edukacja domowa - język polski online

foto_lewa__072019Lekcje prowadzone są przez Skype’a. Potrzebna jest kamerka – może być taka jak w laptopie. Lekcja trwa 60 minut, ale może też 45 – to zależy od tego, ile czasu uczeń da radę skupić się i skoncentrować.
Podczas lekcji czytamy teksty, rozwiązujemy zadania i ćwiczenia.
Zadania i ćwiczenia albo przesyłam wcześniej pocztą (można je przed lekcją wydrukować), albo – bezpośrednio na Skype’a.
Prace pisemne uczeń przesyła na adres poczty elektronicznej (mail@polski-online.pl) Nauczyciel sprawdza zadanie, pisze komentarz i odsyła do ucznia.
Lekcje mogą obejmować bieżący materiał z języka polskiego i/albo przygotowanie do egzaminu klasyfikacyjnego.
Możemy także przygotować scenariusze zajęć lekcyjnych dla rodziców.

Przykładowy scenariusz

Julian Tuwim “Dyzio marzyciel”

Materiały, czyli co potrzebujemy przygotować
wiersz Juliana Tuwima “Dyzio marzyciel” (może też być nagranie utworu), kartki z bloku rysunkowego lub technicznego, nożyczki, kredki, flamastry, farby, papier kolorowy, klej, zeszyt, długopis, reprodukcje obrazów – Konrad Krzyżanowski “Chmury w Finlandii”, Mondrain Piet “Czerwone chmury”

Przebieg zajęć, czyli jak można omówić temat
1. “Wykonujemy łąkę” – wycinamy z kartek trawę, kwiaty, malujemy kredkami, farbami, flamastrami, wyklejamy kolorowym papierem. Tak wykonaną plastyczną pracę umieszczamy na dywanie lub podłodze. Jeśli dziecko chce, może się na tej “łące” położyć.

2. Czytamy wiersz Juliana Tuwima “Dyzio marzyciel” lub słuchamy nagrania tekstu.
3. Opisujemy krajobraz, na tle którego marzył Dyzio (błękitne niebo, obłoczki płynące, złociste, pierzaste).
4. O czym marzył Dyzio? (o waniliowym kremie, lodach malinowych, ciastkach, czekoladowym torcie).
5. Dlaczego miał takie słodkie skojarzenia? – swobodna wypowiedź dziecka.
6. Rozmowa z dzieckiem na temat jego marzeń (dlaczego takie, które są najważniejsze, itd.).

7. Opisujemy chmury przedstawione na obrazach.
A. Zwrócenie uwagi na kształt chmur – co przypominają, do czego są podobne.
B. Zwrócenie uwagi na kolorystykę obrazów.
C. Jakie emocje, doznania wywołują u odbiorcy.

8. Z wcześniej przygotowanej rozsypanki wyrazów układamy 3 frazeologizmy związane ze słowem ‘marzenie’. Objaśniamy ich znaczenie.

marzyć, obłoki, niebieskie, w, marzenia, bujać, o, żyć, migdały

A. Marzyć o niebieskich migdałach – myśleć o czymś nierzeczywistym, nierealnym.
B. Żyć marzeniami – przekładać marzenia nad rzeczywistość.
C. Bujać w obłokach – myśleć o rzeczach nierealnych.

Podsumowanie, czyli do przemyślenia
1. Czy warto żyć marzeniami? – odpowiadamy na pytanie za pomocą argumentów potwierdzających lub przeczących. Wnioski (w formie zdań lub równoważników) zapiszemy w zeszycie.

Zapiski naprędce

Nierzadko można odnieść wrażenie, że życie mknie jak szalone. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata. Wszystko trzeba zrobić prędko. Jak w tym pędzie można znaleźć czas dla siebie? Zapiski naprędce to próba zatrzymania się choć na chwilę, aby pomyśleć o tym, co niesie nam każdy dzień.
W tym miejscu będą pojawiać się streszczenia artykułów lub książek, w których możemy znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas, rodziców, pytania.

zapiski-napredceMaj to miesiąc egzaminów. Przede wszystkim kojarzy nam się z maturami. Kwitnącymi kasztanami. I co tu dużo mówić ze stresem rodzicielskim. Bardzo przeżywałam maturę mojego starszego dziecka. Kiedy wychodził do szkoły w pierwszym dniu egzaminu, myślałam, że serce mi pęknie z obawy, jak sobie poradzi. Chociaż miałam świadomość, że jest przygotowany do matury, a mimo to stresowałam się okrutnie. Nie chciałam też, aby mojemu dziecku udzieliło się matczyne zdenerwowanie. Nie mogłam się doczekać, aż pojawią się pierwsze informacje dotyczące tematów wypracowania z polskiego. Ale to była jedna strona medalu, bo przecież nie wiedziałam, który temat wybrało moje dziecko. I jak napisało wypracowanie. Tak samo było w przypadku kolejnych zdawanych przez syna przedmiotów. Maj to było wielkie podenerwowanie. A potem czekanie na wyniki. Ale moje dziecko poradziło sobie.
Kolejny rodzicielski stres związany był z egzaminem córki. A był to egzamin ósmoklasisty. Pierwszy w nowej odsłonie. W tym przypadku odbywałam konsultacje z innymi mamami. Te rozmowy trochę nas wzajemnie uspokajały.
Mnie przynosi wytchnienie, kiedy zajmuję się układaniem książek na półkach, segregowaniem dokumentów. Wtedy moja myśli skupione są na tych czynnościach i nie rozmyślałam tak intensywnie o egzaminach zdawanych przez moje dzieci. A przecież nie mogę być z nimi, żeby im pomóc. Muszą sobie radzić beze mnie. I dobrze. Tak nauczą się samodzielności. Kiedy pójdą do pracy, to ich szef przecież nie będzie ze mną ustalał warunków ich zatrudnienia.
Rodzice, dzieci sobie dadzą radę. Lepiej lub gorzej, ale uporają się z problemami nie tylko egzaminacyjnymi. Bo te będą tylko cząstką w ich dorosłym życiu. A my co mamy robić? Dbać o siebie. Bo gdyby naszym dzieciom przyszło zmagać się z poważnym problemem, to musimy mieć siłę, żeby im pomóc.

Czytamy, rozmawiamy

W tej rubryce zaproponujemy teksty, które mogą posłużyć rodzicom do rozmów z dzieckiem na temat problemów, z którymi może borykać się młody człowiek.

bajki-pomagajkiO tym, jak zawiązują się koleżeńskie relacje

Sięgnijmy po utwór “Na podwórku nie ma nudy” Lucyny Pacuły

Ewa była rezolutną dziewczynką. Nauka nie sprawiała jej żadnych problemów. Bardzo chętnie brała udział w rozmaitych konkursach oraz uczęszczała na zajęcia pozalekcyjne. Brakowało jej tylko koleżanek, z którymi mogłaby spędzać wolny czas. Czasami doskwierała jej samotność, chociaż miała kochających rodziców i wspaniałego dziadka.
– Dlaczego nikt nie chce się ze mną przyjaźnić? – rozmyślała, idąc ze szkoły.
– Cześć Ewka! – ktoś zawołał ją gromkim głosem.
– Cześć! – odburknęła.
Była to Basia, koleżanka z klasy i z podwórka. Basia zawsze była uśmiechnięta i życzliwie nastawiona do świata.
– Spotkamy się na podwórku po południu – zagadnęła Ewę.
– No dobrze – z ociąganiem odpowiedziała dziewczynka.
Kiedy Ewa wyszła na podwórko, była już tam Basia z koleżankami.
– To co robimy? – zapytała Basia.
Ze strony dziewczyn padały różne propozycje. Tylko Ewa nic nie mówiła, bo tak naprawdę żadna z zabaw nie wydawała jej się interesująca, same nudy i dziecinada. W końcu dziewczynka oznajmiła, że musi już iść do domu. Z okna swojego pokoju, zza firanki, obserwowała bawiące się dziewczyny i tak naprawdę było jej smutno, że nie ma jej wśród nich. Koło wnuczki pojawił się dziadek.
– Dlaczego nie wyjdziesz do koleżanek? – zapytał.
– Bo one bawią się w nudne zabawy – odparła nadąsana.
– Chyba te zabawy nie są aż tak nudne, bo wszystkie dziewczyny są bardzo zadowolone – odrzekł dziadek, spoglądając przez okno. – I najważniejsze, że mogą beztrosko spędzać czas, a nie siedzą smutne w domu – dodał.
Kiedy nazajutrz Basia zaprosiła koleżankę do podwórkowej zabawy, Ewa już nie marudziła. Ani się obejrzała, kiedy zrobiło się ciemno i trzeba było wracać do domu. Cieszyła się, że znowu spotka się na podwórku z koleżankami i nie będzie nudzić się w domu. A gra “w dwa ognie” wcale nie jest taka dziecinna.

Porozmawiajmy z dzieckiem na temat utworu

  • Kim była Ewa?
  • Jakie były jej zainteresowania?
  • Kogo jej brakowało?
  • Kim była Basia?
  • Dlaczego Ewa nie chciała przyłączyć się do wspólnej podwórkowej zabawy?
  • Co powiedział jej dziadek?
  • Czy rozmowa z dziadkiem miała wpływ na zachowanie dziewczynki?
  • Czy Ewa była zadowolona?
  • Jakie znasz zabawy?
  • Przedstaw zasady tej, którą lubisz najbardziej?
  • Co powinno cechować dobrą zabawę?

PODZIEL SIĘ: