Dla rodziców
PAŹDZIERNIK 2018
Edukacja domowa - język polski online

foto_lewa_stronaLekcje prowadzone są przez Skype’a. Potrzebna jest kamerka – może być taka jak w laptopie. Lekcja trwa 60 minut, ale może też 45 – to zależy od tego, ile czasu uczeń da radę skupić się i skoncentrować.
Podczas lekcji czytamy teksty, rozwiązujemy zadania i ćwiczenia.
Zadania i ćwiczenia albo przesyłam wcześniej pocztą (można je przed lekcją wydrukować), albo – bezpośrednio na Skype’a.
Prace pisemne uczeń przesyła na adres poczty elektronicznej (mail@polski-online.pl) Nauczyciel sprawdza zadanie, pisze komentarz i odsyła do ucznia.
Lekcje mogą obejmować bieżący materiał z języka polskiego i/albo przygotowanie do egzaminu klasyfikacyjnego.
Możemy także przygotować scenariusze zajęć lekcyjnych dla rodziców.

Przykładowy scenariusz

Julian Tuwim „Dyzio marzyciel”

Materiały, czyli co potrzebujemy przygotować
wiersz Juliana Tuwima „Dyzio marzyciel” (może też być nagranie utworu), kartki z bloku rysunkowego lub technicznego, nożyczki, kredki, flamastry, farby, papier kolorowy, klej, zeszyt, długopis, reprodukcje obrazów – Konrad Krzyżanowski „Chmury w Finlandii”, Mondrain Piet „Czerwone chmury”

Przebieg zajęć, czyli jak można omówić temat
1. „Wykonujemy łąkę” – wycinamy z kartek trawę, kwiaty, malujemy kredkami, farbami, flamastrami, wyklejamy kolorowym papierem. Tak wykonaną plastyczną pracę umieszczamy na dywanie lub podłodze. Jeśli dziecko chce, może się na tej „łące” położyć.

2. Czytamy wiersz Juliana Tuwima „Dyzio marzyciel” lub słuchamy nagrania tekstu.
3. Opisujemy krajobraz, na tle którego marzył Dyzio (błękitne niebo, obłoczki płynące, złociste, pierzaste).
4. O czym marzył Dyzio? (o waniliowym kremie, lodach malinowych, ciastkach, czekoladowym torcie).
5. Dlaczego miał takie słodkie skojarzenia? – swobodna wypowiedź dziecka.
6. Rozmowa z dzieckiem na temat jego marzeń (dlaczego takie, które są najważniejsze, itd.).

7. Opisujemy chmury przedstawione na obrazach.
A. Zwrócenie uwagi na kształt chmur – co przypominają, do czego są podobne.
B. Zwrócenie uwagi na kolorystykę obrazów.
C. Jakie emocje, doznania wywołują u odbiorcy.

8. Z wcześniej przygotowanej rozsypanki wyrazów układamy 3 frazeologizmy związane ze słowem ‚marzenie’. Objaśniamy ich znaczenie.

marzyć, obłoki, niebieskie, w, marzenia, bujać, o, żyć, migdały

A. Marzyć o niebieskich migdałach – myśleć o czymś nierzeczywistym, nierealnym.
B. Żyć marzeniami – przekładać marzenia nad rzeczywistość.
C. Bujać w obłokach – myśleć o rzeczach nierealnych.

Podsumowanie, czyli do przemyślenia
1. Czy warto żyć marzeniami? – odpowiadamy na pytanie za pomocą argumentów potwierdzających lub przeczących. Wnioski (w formie zdań lub równoważników) zapiszemy w zeszycie.

Wszystko o Twoim dziecku

O czym mogą rozmawiać kobiety? O pracy, o swoich zainteresowaniach, o modzie, o przepisach kulinarnych. Jednak ich myśli zaprzątają dzieci. I nie ma też dużego znaczenia czy są to matki, czy kobiety bezdzietne. Wymieniają się doświadczeniami i poglądami nie z pustej ciekawości, ale z poczucia odpowiedzialności, troski.
W tym miejscu będą pojawiać się relacje z takich właśnie rozmów przy herbacie i domowych słodkościach. Spotkania odbywają się u Krysi.

wszystko-o-twoim-dzieckuCzy wakacje nie są za długie?
Wakacje to czas wytchnienia. To dwa miesiące odpoczynku nie tylko dla dzieci, ale także i dla nas rodziców i nauczycieli.
Czy jednak skumulowanie tylu wolnych dni w jednym terminie jest korzystne? Czy może inaczej powinno się zaplanować ten wypoczynek?

Lucyna
Od dłuższego czasu zaczęłam się nad tym zastanawiać. Jakoś tak w pierwszych dniach sierpnia zapytałam koleżankę mojej córki, dlaczego jest smutna. Na co ona odpowiedziała, że martwi się, bo niedługo koniec wakacji. Trochę mnie to zaskoczyło, bo przecież przed nią było jeszcze tyle wolnych dni. Później stwierdziłam, że nic dziwnego, że dziewczyna była zaniepokojona. No bo skończą się wakacje, a kolejny dłuższy wypoczynek czeka ją dopiero w grudniu na święta. I jak tu przeżyć jesienną porę? A może przydałoby się więcej wolnych dni od nauki? A może skrócić na przykład o dwa tygodnie wakacje i zagospodarować ten czas na wypoczynek w ciągu roku szkolnego?
Nie wszyscy rodzice mogą zapewnić swoim dzieciom opiekę na dwa miesiące. Moja koleżanka bardzo się stresowała nadchodzącymi wakacjami, bo nie miała gdzie podziać swojego nieletniego dziecka. A wspólny rodzinny wyjazd mieli dopiero w sierpniu (urlopy w pracy). Tak, wiem, że są organizowane przez szkoły czy domy kultury różnego rodzaju formy spędzania wolnego czasu. I to jest potrzebne. Ale z drugiej strony czy dziecko, które przez dziesięć miesięcy przebywało w szkole z wielką ochotą będzie tam przychodziło przez dwa czy trzy tygodnie. A nie zawsze ma możliwość samodzielnego wyjazdu na obóz lub kolonie.

Krysia
Akurat podczas tych wakacji opiekowałam się chłopcem, który brał udział w zajęciach w ramach akcji „Lato w mieście”. Odbywały się one w jego macierzystej szkole. I on po prostu był tym zmęczony. Bardzo mu współczułam.
Uważam, że pierwszy semestr jest zbyt długi, toteż moje dzieci z prawdziwym utęsknieniem czekają na ferie świąteczne. Więcej czasu na oddech jest w drugim semestrze. Nie jest to równomiernie rozłożone.
W te wakacje więcej czasu poświęciliśmy na porządkowanie i remont mieszkania, w związku z tym nie wyjeżdżaliśmy z domu. I były takie dni, że dzieci szwendały się z kąta w kąt. Może z wyjątkiem Kuby, który spędzał wakacje dość intensywnie.

Maria
Miałabym taką oto propozycję – skrócić wakacje o ostatni sierpniowy tydzień i zagospodarować te dni w listopadzie, bo jest to dość ciężki miesiąc, ponury, wychodzimy do szkoły czy pracy i jest szarówka, wracamy do domu i to samo. Można by też przedłużyć o parę dni ferie wiosenne.
Ja w wakacje mam wolne. I najczęściej spędzam ten czas na wyjazdach, głównie do rodziny. Chociaż nachodzą mnie wtedy takie myśli, że mogłabym zająć się czymś pożytecznym w domu. Moja Ania też się nie nudzi.

Nina
Moja propozycja byłaby następująca – wolne dni zrobić do dwa miesiące. Dlaczego tak? W szkole u moich dzieci rok szkolny podzielony jest na cztery okresy, które rozkładają się właśnie co dwa miesiące. I wtedy dać parę dni wolnych od zajęć, na przykład tydzień. Dzieci czekają na takie okazje. Wtedy uczniowie mogliby odpocząć czy nadrobić zaległości w nauce.
W czasie wakacji mam możliwość zaopiekowania się dziećmi. Część wolnego spędzamy u mojej siostry. Wyjeżdżamy też na rodzinny wypoczynek.
Myślę jednak, że wakacje powinny trwać odpowiedni czas, żeby na przykład dzieci, które miały jakieś problemy w szkole mogły porządnie odpocząć. Mój mąż potrzebuje trzech tygodni urlopu, w pierwszym mentalnie jest jeszcze w pracy, w drugim – wypoczywa, a w trzecim – przygotowuje sie do powrotu do codziennych obowiązków.

Lucyna
Tylko słówko. Lubię wypoczywać krótko, ale częściej. Wystarczy mi parę dni.

Nina
A wracając do wakacji moich dzieci. Kuba tak intensywnie spędzał tegoroczne wakacje, że, jak sam powiedział, chciałby wreszcie odpocząć w domu. Zresztą Kasia też potrzebowała chwili wytchnienia dla siebie od tego letniego rozgardiaszu.

Lucyna, czyli podsumowanie
Bez wątpienia wypoczynek jest potrzebny. Może warto go trochę w inny sposób zaplanować. Ale jeśli nie jest to możliwe, to spróbujmy go tak zorganizować, aby przyniósł jak najwięcej korzyści i dobrej energii.

Czytamy, rozmawiamy

W tej rubryce będziemy proponować teksty, które mogą posłużyć rodzicom do rozmów z dzieckiem na temat problemów, z którymi może borykać się młody człowiek.

agnieszka-opowiada-bajkeJak można przekonać kogoś?

Sięgnijmy po utwór Joanny Papuzińskiej „Agnieszka opowiada bajkę”
Książeczkę można przeczytać albo opowiedzieć.

A oto jej treść.
Kiedy mama wróciła z pracy do domu i zjadła obiad, jej córka Agnieszka postanowiła opowiedzieć bajkę o kotku.
Pewien kotek szukał swojej mamusi. Kiedy tak chodził i płakał, spotkał pieska. Ten postanowił mu pomóc.
– A jak wygląda twoja mamusia? […]
– Ma miękkie, puszyste futerko … – powiedział malutki kotek.
I piesek zaprowadził go do pokoju, gdzie przed łóżkiem leżał futrzany dywan. Kotek rozpłakał się, bo przecież nie była to jego mama.
– To jaka jest naprawdę ta twoja mamusia?
– Moja mamusia ma też czarny ogonek, którym zamiata po podłodze…
Słysząc te słowa, piesek zaprowadził kotka do przedpokoju, gdzie stała szczotka do zamiatania. I kotek znowu zaczął płakać, bo to przecież nie była jego mamusia. I powiedział, że jego mamusia „Mruczy mu kołysanki i patrzy na niego zielonymi oczyma, które świecą w nocy jak latarki”. Wtedy piesek zaprowadził kotka tam, gdzie stało radio. Ale i w tym miejscu nie było mamusi kotka.
– No więc jaka naprawdę jest twoja mamusia? Bo ciągle mówisz co innego!
– Moja mama – pisnął kotek – karmi nas codziennie mleczkiem…
I wtedy piesek zaprowadził go do tapczanu, gdzie spała ludzka mamusia. Taka jak ty – dokończyła swoją opowieść Agnieszka.
Po wysłuchaniu bajki mama dziewczynki powiedziała, że w takiej sytuacji trzeba zaopiekować się kotkiem.
Agnieszka ucieszyła się. Wybiegła z pokoju i po chwili wróciła, niosąc na rękach małego chudego kociaka. A mama zgodziła się, aby zwierzątko zostało u nich w domu.

Porozmawiajmy z dzieckiem na temat utworu

  • Kim była Agnieszka?
  • Jak kotek opisywał swoją mamusię?
  • Jakie towarzyszyły mu emocje?
  • W jaki sposób piesek chciał pomóc kotkowi?
  • Dlaczego Agnieszka opowiedziała mamię tę bajkę?
  • Czy historia o kotku wpłynęła na decyzję podjętą przez mamę dziewczynki?
  • W jaki sposób Ty porosiłabyś/poprosiłbyś rodziców, aby zgodzili się, abyś miała/miał swoje zwierzątko?
  • W jaki sposób można pomagać bezpańskim zwierzętom?