Dla rodziców – czerwiec
WRZESIEŃ 2018
Zapiski naprędce

Nierzadko można odnieść wrażenie, że życie mknie jak szalone. Mijają dni, tygodnie, miesiące, lata. Wszystko trzeba zrobić prędko. Jak w tym pędzie można znaleźć czas dla siebie? Zapiski naprędce to próba zatrzymania się choć na chwilę, aby pomyśleć o tym, co niesie nam każdy dzień.

zapiski-napr%c2%a6odceJak sensownie motywować dziecko? Może to pytanie wydawać się nie na miejscu. No bo jak to. Zachęcanie dziecka zawsze przecież jest sensowne. Moim zdaniem i tak, i nie. A zdarza się, że może przynieść więcej szkody niż pożytku. Komu? Głownie dzieciom, chociaż i w pewnym stopniu także rodzicom. Motywacja nieprzemyślana, nierozsądna, taka na wyrost może wywołać niepotrzebny zamęt i doprowadzić do bardzo stresujących sytuacji.
Ktoś może zapytać, czym jest ta pochopna motywacja. Wynika ona paradoksalnie z dobrych zamiarów rodziców wobec dziecka. Niekiedy i oni ulegają owczemu pędowi i chcą, aby ich dziecko nie odbiegało od panującej mody na popularne kierunki w nauce.
Podam przykład. Teraz modne jest wszystko, co ma związek z przedmiotami ścisłymi, głównie z informatyką. Fakt, w dalszym ciągu na rynku pracy poszukiwani są specjaliści z branży IT. Ale przecież nie każde dziecko ma predyspozycje w tym kierunku. Niektórzy rodzice, troszcząc się o dziecko i planując mu zabezpieczyć przyszłość, będą robić wiele, aby ich pociecha rozwijała swoje, nierzadko wyimaginowane informatyczne zdolności. Takich przykładów jest całkiem sporo. Może być to sport, muzyka, film. I tak dalej. Ale dziecko nie zawsze przejawia talent w tych zakresach. A jego upodobania są zupełnie inne.
I co mamy robić? Nie chcę się wymądrzać i udzielać mądrych porad. Jednak wydaje mi się, że należy motywować dziecko w tych dziedzinach, które lubi, które są jego pasją. Nie chcę też przez to powiedzieć, że jeśli dziecko osiąga takie sobie wyniki z przedmiotów ścisłych, to należy mu zupełnie odpuścić, bo po co ma się męczyć. Nie o to przecież chodzi. Ale nie próbujmy z niego wykreować inżyniera.
Przypomniała mi się rozmowa z moją znajomą. Jej syn ma uzdolnienia językowo-artystyczne. Wybrał dla siebie naukę w liceum plastycznym. I ta moja znajoma z jednej strony to zaakceptowała, ale z drugiej zaczęła się zastanawiać, czy on słusznie postąpił, wybierając ten typ szkoły w stechnicyzowanym świecie. Jak sama powiedziała, była trochę zdezorientowana. Ale na szczęście wspierała swojego syna w jego decyzji.
A zatem, sensownie motywujmy dzieci w podejmowanych przez nich działaniach. To będzie ich życie, a nie nasze.

Wszystko o Twoim dziecku

O czym mogą rozmawiać kobiety? O pracy, o swoich zainteresowaniach, o modzie, o przepisach kulinarnych. Jednak ich myśli zaprzątają dzieci. I nie ma też dużego znaczenia czy są to matki, czy kobiety bezdzietne. Wymieniają się doświadczeniami i poglądami nie z pustej ciekawości, ale z poczucia odpowiedzialności, troski.
W tym miejscu będą pojawiać się relacje z takich właśnie rozmów przy herbacie i domowych słodkościach. Spotkania odbywają się u Krysi.

wszystko-o-twoim-dzieckuZakończenie roku szkolnego
Rok szkolny trwa 10 miesięcy, od września do czerwca, wyjąwszy ferie świąteczne, zimowe i inne dni wolne od nauki. Jest to czas wytężonej pracy dziecka i co tu dużo mówić zaangażowania rodziców, ale także okres zdobywania wiedzy, rozwijania zdolności. Toteż zakończenie roku szkolnego to nie tylko odebranie świadectwa. To także zamknięcie jakiegoś etapu kształcenia, pójście do przodu.

Lucyna
Dla nas na pewno jest to ważny dzień. Kiedy Bartosz czy Ala chodzili do przedszkola, to udawaliśmy się na uroczystą akademię, podczas której dzieci prezentowały swój dorobek artystyczny. Były tańce, śpiewanie piosenek. Moje dzieci miały bukiety dla wychowawczyń oraz dla pań z personelu pomocniczego.
W młodszych klasach szkoły podstawowej też wspólnie braliśmy udział w tych uroczystościach. Najpierw był apel w sali gimnastycznej, a później spotkania z wychowawcami w salach.
Im dzieci były starsze, tym nieco mniej angażowaliśmy się w przygotowania do zakończenia roku szkolnego. Chodzi głównie o kupowanie kwiatów czy drobnych upominków. Tym już zajmowali się oni sami.
Dbam też o to, żeby Ala była stosownie ubrana na tego rodzaju uroczystość. Nie idzie w stroju wakacyjno-plażowym.
Zawsze też z pewnego rodzaju czułością patrzyłam i patrzę na ich świadectwa. Tam każda ocena jest dla mnie ważna i z każdej jestem dumna. To przecież efekt pracy moich dzieci.

Nina
Kiedy moje dzieci chodziły do przedszkola, w momencie zakończenia przez nich całego pobytu z wielką pompą odbywało się pożegnanie. Dzieci prezentowały program artystyczny, a rodzice organizowali party w ogrodzie – zabawy, słodkie przekąski, soki.
W młodszych klasach w szkole podstawowej zbieraliśmy pieniądze i kupowaliśmy takie same bukiety dla nauczycieli. Ofiarowaliśmy też różnego rodzaju bony, z czego obdarowani uczący byli zadowoleni. Raz, pamiętam, kupiliśmy bon do SPA.
Teraz dzieci są już w starszych klasach i tutaj rodzice ustąpili pola uczniom. Aby to oni przejęli inicjatywę w zorganizowaniu podziękowań dla uczących. Przygotowania stały się nieco chaotyczne i niepewne.
W szkole u moich dzieci jest taki zwyczaj, że jeśli kończy się pewien etap w nauce, to wtedy prezenty są okazalsze. Oczywiście bez przesady. Jest to najczęściej kosz podarunkowy z herbatą, kawą, słodyczami.
W tym dniu razem z mężem idziemy do szkoły moich dzieci. W ten sposób chcemy także podziękować nauczycielom. Poza tym miło jest także dzieciom, nie tylko moim, kiedy rodzice przychodzą i oglądają ich występy. Jest także tradycja uroczystego pożegnania najstarszych klas.
Jak się odbywa zakończenie roku szkolnego? Ponieważ budynek szkoły jest niewielki, to uroczystości mają miejsce w wynajętej sali. Tam jest część oficjalna, podczas której prezentowane są zdjęcia z różnych wydarzeń, m.in. z wycieczek, z zawodów sportowych, z „zielonych” i „białych” szkół. Chociaż ta część trwa długo, to dla nas rodziców jest bardzo przyjemna. Jeszcze chciałam dodać, że rodzice, którzy angażują się w organizowanie szkolnych wydarzeń, otrzymują listy z podziękowaniem od dyrekcji.

Krysia
Szkoła, do której chodzą moje młodsze dzieci liczy kilkanaście klas. Toteż zakończenie roku szkolnego podzielone jest na etapy, czyli najpierw swoją uroczystość mają uczniowie z nauczania początkowego, później z klas IV-VII, a na końcu gimnazjaliści.
Oczywiście jest poczet sztandarowy, odśpiewanie hymnu. Nazwiska uczniów z najwyższą średnią w nauce i znakomitymi osiągnięciami dla szkoły wpisywane są do „Złotej Księgi”. Tym uczniom świadectwa i nagrody wręcza dyrektor.
Tak jak mówiłam, w szkole uczy się mnóstwo dzieci, toteż w przeddzień zakończenia roku szkolnego jest apel, w którym biorą udział tylko uczniowie i nauczyciele, bez rodziców, i dyrekcja podsumowuje wydarzenia, jakie miały miejsce w ciągu tych miesięcy nauki.
U moich dzieci rodzice z „trójek klasowych” kupują kwiaty dla uczących. Jest to dość sprawnie organizowane, chociaż czasami dochodzi do różnicy zdań. Najważniejsze, że końcowy efekt nie budzi zastrzeżeń.
Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na inne zagadnienie. Przyznam, że irytuje mnie, kiedy na kilka dni przed końcem roku, już po klasyfikacji, większość rodziców nie posyła dzieci do szkoły. A przecież ten luźny czas, bez sprawdzianów, odpowiedzi przy tablicy i w ogóle nauki, też jest ważny dla dzieci. Wtedy inaczej mogą spojrzeć na szkołę, pobyć ze sobą. Inny charakter, mniej oficjalny, mają też relacje pomiędzy nauczycielami a uczniami.

Nina
W szkole u moich dzieci po klasyfikacji organizowane są warsztaty, które bardzo podobają się uczniom. Dlaczego? Są ciekawe, interesujące i dedykowane dla konkretnych klas, co sprawia, że nikt się nie nudzi.

Lucyna, czyli podsumowanie
Zakończenie roku szkolnego powinno mieć stosowną oprawę. Rodzice i dzieci nie powinni patrzeć na to wydarzenie wyłącznie jako na coś, co wreszcie nastąpiło. Cieszmy się wspólnie.

Czytamy, rozmawiamy

W tej rubryce będziemy proponować teksty, które mogą posłużyć rodzicom do rozmów z dzieckiem na temat problemów, z którymi może borykać się młody człowiek.

chory-kotekDlaczego nie warto jeść w nadmiarze?

Sięgnijmy po wiersz Stanisława Jachowicza „Chory kotek”.

Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł pan doktor: „Jak się masz, koteczku”!
— „Źle bardzo…” — i łapkę wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktor poważnie chorego,
I dziwy mu śpiewa: — „Zanadto się jadło,
Co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo… gorączka! źle bardzo, koteczku!
Oj! długo ty, długo poleżysz w łóżeczku,
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!”
— „A myszki nie można? — zapyta koteczek —
Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?”
— „Broń Boże! Pijawki i dieta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”.
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
Nie tknięte, z daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę;
Musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę.
Tak się i z wami dziateczki stać może;
Od łakomstwa strzeż was Boże!

Porozmawiajmy z dzieckiem na temat utworu

  • Kim jest bohater wiersza?
  • Kto przyszedł do niego?
  • Jaka była przyczyna tej wizyty?
  • Jakie było samopoczucie bohatera?
  • Z czego ono wynikało?
  • Co poradził pan doktor bohaterowi?
  • Czy kotek był z tego zadowolony?
  • W czym bohater „przebrał miarę”?.
  • W jaki sposób łakomstwo może zaszkodzić człowiekowi?
  • Co zrobić, żeby się nie przejadać?