Z życia wzięte – kwiecień
MAJ 2024
Książka: "Szalone życie Rudolfa"

Joanna Fabicka
Wydawnictwo W. A. B. , Warszawa
WIEK: 14+

szalone-zycie-rudolfaRudolf Gąbczak to początkujący licealista, który jednak z wyboru klasy przestał być zadowolony, bo jak sam mówi: “Już nie wiem, który raz przeklinam siebie za wybór klasy humanistycznej. Poszedłem do niej, ponieważ naprawdę jestem wielkim artystą. A wszyscy artyści to humaniści. Poza tym był bardzo atrakcyjny program: matematyka tylko dwa razy w tygodniu, a chemia i fiza raz na dwa tygodnie. To mi bardzo odpowiadało. Ale niestety były także i złe strony: w mojej klasie byłem jedynym facetem!”.
Mieszka z rodzicami, babcią i bratankiem. Jest właścicielem Opony – psa. Życie Rudolfa nie jest usłane różami. Na jego drodze piętrzą się przeszkody, z którymi bohater radzi sobie jak potrafi. Ale nie ze wszystkim może się uporać tak, jakby chciał.
No przecież nie zmieni rodziny. A ta sprawia mu, według niego, mnóstwo problemów i jest powodem wielu wstydliwych sytuacji. Jak człowiek może zachować spokój? Mamę interesuje tylko feminizm, kino modernistyczne i wnuk Gonzo, a nie ma czasu na rozmowę z własnym synem czy nawet na drobny gest czułości. Ojciec zakochał się w młodszej o kilkanaście lat dziewczynie. Babcia pochłonięta jest podróżami oraz nieprzemyślanymi decyzjami matrymonialnymi narażającymi na niebezpieczeństwo całą rodzinę. Gonzo, bratanek Rudolfa, to pięciolatek o nieokiełznanym charakterze, z powodu którego nie jest w stanie dłużej zagrzać miejsca w kolejnych przedszkolach.
Jest jeszcze Elka, koleżanka z klasy, która jako jedyna osoba spoza rodziny, toleruje Rudolfa, nie szczędząc mu przy tym uszczypliwości. Głównie wyśmiewa jego, według niej, pozorny talent aktorski.
Bo trzeba wiedzieć, że Rudolf chce zostać sławnym aktorem. I nie zraża się nawet tym, że ma wadę wymowy. Aby zrealizować swoje marzenie, chodzi na zajęcia z dykcji i bierze udział w castingach, które nie zawsze spełniają jego oczekiwania. Bohater chciałby także zakochać się w dziewczynie wrażliwej i pięknej, będącej przeciwieństwem Elki.
W książce autorka ze swadą opisuje Rudolfa. Jego plany, zamierzenia, radości, rozterki, smutki, tęsknoty, niepewność, zagubienie w otaczającym go świecie. Bo z tych różnorodnych elementów składa się życie nastolatka. Nie jest ono jednobarwne. Nie jest też pozbawione problemów. Być może dla dorosłych są to błahostki, ale dla początkującego licealisty mają inną rangę.

Zdać, ale jak

nauczyciele radzą

po-co-sie-uczymyKiedy jest najlepszy czas na naukę?
Najlepiej byłoby odrabiać lekcję o swojej ulubionej porze dnia. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Wracasz późno ze szkoły do domu. Musisz zjeść obiad, odpocząć i nierzadko bywa tak, że udajesz się na zajęcia pozalekcyjne. Ale warto spróbować ustalić godziny, w których będziesz przygotowywać się do lekcji, czyli taką porę, o której twoja koncentracja jest lepsza niż o innej.
Jeśli masz zajęcia w szkole po południu, to bardzo często odrabiasz lekcje przed południem. I chociaż ta pora dnia wydaje się najodpowiedniejsza, to nie zawsze jest ona korzystna. Większość ludzi nie jest w stanie efektywnie uczyć się w bardzo wczesnych godzinach porannych. Człowiek jest jeszcze wtedy zmęczony i musi dopiero porządnie się rozbudzić i rozruszać. Najlepiej byłoby, pomimo zmęczenia, odrobić wieczorem część lekcji i to z tych przedmiotów, które sprawiają ci więcej trudności, wymagają większego skupienia. O poranku będziesz działać pod presją czasu, gdyż nie możesz przecież spóźnić się do szkoły. W takiej sytuacji przypuszczalnie popełnisz więcej błędów, a twoja praca domowa może nie być taka jak powinna. Przed wyjściem na szkolne zajęcia warto skupić się na zadaniach łatwiejszych czy mniej pracochłonnych.
Może warto w popołudnia, kiedy ma się więcej czasu, przygotować lekcje na kolejne dni. Jeśli uda się wyznaczyć najlepszy czas na naukę, to wtedy szybciej i sprawniej można uporać się z zadaniami.

Praca pod lupą

- rozmowa z panią Igą Kozioł, weterynarzem

praca-pod-lupaPolski online: Jest pani weterynarzem czy może weterynażką?
Iga Kozioł: A cóż to za forma weterynażka?
Polski online: Ostatnio pojawiają się tego typu nazewnictwa zawodów wykonywanych przez kobiety.
Iga Kozioł: Jakiś przykład?
Polski online: Proszę bardzo. Pedagożka, psycholożka, socjolożka.
Iga Kozioł: Rozumiem. Nazwa mojego zawodu brzmi: lekarz medycyny weterynaryjnej.
Polski online: Czy można powiedzieć, że weterynarz to lekarz od zwierząt?
Iga Kozioł: Można.
Polski online: Jak daleko w przeszłość sięga ten zawód?
Iga Kozioł: Bardzo daleko, bo trzeba się cofnąć do Mezopotamii sprzed 3000 lat p. n. e. Zaś pierwsza lecznica dla zwierząt powstała w III w. p. n. e. w Indiach. I jeszcze ciekawostka. W Polsce za patrona lekarzy weterynarii uważany jest św. Eligiusz.
Polski online: W jaki sposób można zdobyć zawód?
Iga Kozioł: Jest to kształcenie uniwersyteckie. Lekarzem medycyny weterynaryjnej można zostać tylko po ukończeniu studiów wyższych, które trwają pięć i pół roku. Podczas studiów zgłębia się wiedzę z takich przedmiotów jak np. chemia, biologia, farmakologia (nauka o lekach), anatomii zwierząt. Studenci odbywają praktyki w klinikach i przychodniach dla zwierząt. Na studiach trzeba wybrać, jakimi zwierzętami chce się zajmować w przyszłości. Czy będą to zwierzęta małe, domowe, czy też duże.
Polski online: A pani wybrała pracę wśród zwierząt dużych czy małych?
Iga Kozioł: Pracuję w prywatnym gabinecie weterynaryjnym. Zajmuję się domowymi zwierzętami małymi, m. in, kotami, psami, chomikami.
Polski online: Na czym polega praca lekarza weterynarii?
Iga Kozioł: Przede wszystkim niesie pomoc chorym zwierzętom. Ale także zajmuje się profilaktyką zdrowotną. Udziela porad związanych chociażby z pielęgnacją czy w zakresie żywienia zwierząt. Wypisuje recepty na leki przeznaczone dla zwierząt. Zdarza się, że musi uśpić zwierzę, jeśli uzna, że choroba, na którą cierpi jest nieuleczalna albo wyleczenie jej będzie dla zwierzęci zbyt dużym cierpieniem.
Polski online: Gdzie może pracować lekarz weterynarii?
Iga Kozioł: W lecznicach, w ogrodach zoologicznych. Spotkać go też można w stacjach sanitarno-epidemiologicznych, gdzie bada żywność pochodzenia zwierzęcego, czy może ona trafić do sklepu.
Polski onlin: Czy każdy kto lubi zwierzęta może być weterynarzem?
Iga Kozioł: Oprócz tego, że trzeba lubić zwierzęta, nie można się ich bać. Ponadto osoby myślące o wykonywaniu tego zawodu powinny być cierpliwe, łatwo podejmować decyzje, cechować się odpornością na stres oraz mieć dobrą kondycję fizyczną.
Polski online: Czy w tym zawodzie istnieje możliwość rozwoju?
Iga Kozioł: Oczywiście. A nawet jest to konieczne, aby móc dobrze wykonywać ten zawód. Lekarz weterynarii powinien lubić się uczyć i pogłębiać swoją wiedzę.
Polski online: To w jakim zakresie można się specjalizować?
Iga Kozioł: Mogą być to przykładowo choroby koni, ryb, drobiu i ptaków ozdobnych, owadów użytkowych. Ja jestem specjalistą w zakresie chorób psów i kotów.
Polski online: Czy pani ma w domu zwierzę?
Iga Kozioł: Nawet trzy – psa i dwa koty.

Miszmasz

ciekawostki, humor i inne różności

miszmaszFair play z języka angielskiego znaczy sprawiedliwa gra. I od razu kojarzy się ze sportem. Bo rzeczywiście jest wyrazem postawy reprezentowanej na boisku. Co oznacza ta zasada? Przede wszystkim zaleca grę według ustalonych reguł, bez uciekania się do oszustw. Rywala trzeba traktować z szacunkiem. Jeśli to on zwycięży, to nie zachowywać się wobec niego agresywnie. Jeśli to my odniesiemy sukces, to potraktujmy tych, co przegrali jak równorzędnych partnerów. Nie okazujmy im dezaprobaty czy pogardy. Niedopuszczalne jest także wyśmiewanie się, drwiny i szyderstwa. Oni też włożyli wysiłek w rozgrywki czy zawody, toteż należy im się uznanie. Nie powinno się też dążyć do wygranej cudzym kosztem. A już niedopuszczalne jest stosowanie dopingu.
Zasada fair play nie ogranicza się tylko do sportu, ale z powodzeniem może być stosowana w codziennym życiu.
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
Hipokrates żył w latach ok. 460-370 p.n.e. Pochodził z małej greckiej wyspy Kos. Jest określany ojcem medycyny. Podobnie, jak współcześni lekarze, nakazywał prowadzenie kart chorobowych i notowanie, kiedy terapia przyniosła dobre skutki, a kiedy nie. Uważał, że natura ma bardzo dużą moc uzdrawiającą. Stosował niewiele leków. Zalecał terapię polegającą np. na ciepłych kąpielach relaksujących. Preferował proste diety. Ponadto uważał, że choroby mają przyczyny naturalne i nie są karą boską. Współcześni młodzi medycy składają tzw. przysięgę Hipokratesa, że zawsze będą kierować się dobrem pacjenta.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Do XVIII wieku dworki budowano z drewna, głównie z sosny lub modrzewia. Potem zaczęły pojawiać się budynki podmurowywane lub murowane. Stawiane były zwykle na wzniesieniu w nasłonecznionym miejscu, aby zabezpieczyć je przed wilgocią. Ozdobą domostwa był ganek. Dworek otoczony był ogrodem. Rosły tam zazwyczaj warzywa, drzewa owocowe, lecznicze zioła, kwiaty. Droga do dworu wiodła pomiędzy szpalerem specjalnie zasadzonych drzew. Dziedziniec przed frontem posiadłości otaczały krzewy i żywopłoty. Najważniejszą częścią wnętrza dworku był salon, do którego prowadziła obszerna sień. Po bokach salonu znajdowały się pokoje. Pomieszczenia te były dekorowane, m.in. sufity i ściany malowano lub ozdabiano sztukateriami. W pokojach znajdowały się piece z kolorowych kafli, ozdobne skrzynie, kredensy, stoły, ławy, lichtarze. Na ścianach wisiały kobierce lub skóry zwierząt, przeróżne trofea a także portrety przodków.
…………………………………………………………………………………………………………………………………..
Zalążkiem hoteli były położone przy trasach przelotowych gospody, w których podróżni zatrzymywali się na nocleg. W Warszawie pierwsze hotele pojawiły się już pod koniec XVII wieku. U schyłku XVIII stulecia w Polsce funkcjonowała już spora sieć hoteli o różnym standardzie. Jedne przeznaczone były dla ludzi zamożnych, inne zaś dla uboższych.
…………………………………………………………………………………………………………………………………..
Samochody napędzane silnikami spalinowymi znane są już od ponad stu lat. Pierwsze takie pojazdy nazywane były automobilami. Przed II wojną ogłoszono w Polsce konkurs na polską nazwę automobilu. Zwyciężyła nazwa samochód, pochodząca od słów ‘sam’ i ‘chodzić’. Określała ona pojazd z własnym silnikiem.
……………………………………………………………………………………………………………………………………
Humor

Mickiewicz swoje wiersze pisał również prozą.
Słowacki zakochał się w twórczości profesora uniwersytetu Ludwice.
Wiersze, które pisała Maria Konopnicka, przedstawiały obraz nędzy i rozpaczy.
(źródło: “Pegaz na biegunach”)